Miks ekstremalny: Karuzele emocji i skarby natury – dwudniowa wycieczka ósmoklasistów Energylandia i Dolina Prądnika

W dniach 14-15 maja uczniowie klasy ósmej wzięli udział w dwudniowej wycieczce, której celem było połączenie integracji klasowej i aktywnej rekreacji wraz z edukacją przyrodniczo-turystyczną. Pierwszego dnia wycieczki zaplanowano wyjazd do Energylandii w Zatorze, a celem kolejnego dnia wycieczki miało być poznanie szlaków, krajobrazu oraz zabytków Doliny Prądnika.
Uczniowie po spakowaniu toreb podróżnych do autokaru, wyruszyli z samego rana w drogę, która upłynęła dosyć szybko i zanim się spostrzegliśmy już znaleźliśmy się przed bramami największego parku rozrywki w Polsce – Energylandia w Zatorze.
Po instruktarzu dotyczącym zasad bezpieczeństwa uczestnicy wycieczki podzielili się na mniejsze grupy i w zależności od preferencji i poziomu odwagi korzystali z atrakcji parku. Nie brakowało śmiałków, którzy zmierzyli się z legendarnym Hyperionem – najwyższym i najszybszym mega coasterem w Europie. Byli i tacy, którzy mogliby pretendować do miana zwycięzców w konkursie najlepszych min ‘rollercoasterowych’ na Zadrze. A wierzcie….to nie lada wyczyn :). Zresztą.. sami popatrzcie:).
Podsumowując, pierwszy dzień naszej wycieczki upłynął pod znakiem intensywnych emocji i świetnej zabawy.
Po tak doskonałej rozrywce zmęczeni, ale z dobrymi humorami pojechaliśmy na miejsce zakwaterowania, gdzie na uczestników wycieczki czekała pyszna kolacja – kiełbaska z grilla. Ósmoklasiści mieli też czas na integrację i odpoczynek przed kolejnym dniem pełnym wrażeń.

Drugi dzień wycieczki uczniowie rozpoczęli w zupełnie innym klimacie. Po obfitych emocjach nadszedł czas na bliskie spotkanie z historią, geologią i tajemniczą przyrodą Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Poranek rozpoczęliśmy od zwiedzania znajdującej się 20 km od Ojcowa w Dolinie Będkowskiej – Jaskini Nietoperzowej. Sam widok potężnego otworu wejściowego, otoczonego wapiennymi skałami, wzbudził w nas ciekawość i ekscytację. Nasza przewodnik, geolożka – pani Katarzyna Borowiec, która towarzyszyła nam dziś od rana, z wielką pasją i humorem, przybliżyła nam tajemnice tego niezwykłego stanowiska archeologicznego. Dowiedzieliśmy się, że badacze w jaskini odkryli kości niedźwiedzia jaskiniowego. Niepozorna licząca zaledwie 400 metrów długości jaskinia okazała się dla uczniów bardzo uroczym i ciekawym zjawiskiem przyrodniczym. Mogliśmy podziwiać śpiące i latające nietoperze, dowiedzieć się jak odróżnić różne ich gatunki, posłuchać jak brzmi echolokacja tych lokatorów, doświadczyć zupełnej ciemności w jaskini i poznać wiele interesujących informacji na jej temat, związanych między innymi z jej szatą naciekową. Wizyta w Jaskini Nietoperzowej dostarczyła naszym ósmoklasistom dużej dawki wiedzy z zakresu biologii i geologii i cieszyła się dużym zainteresowaniem, a pani Kasia z wielką cierpliwością i pasją odpowiadała na każde pytanie naszej młodzieży.
Następnym celem naszej podróży było zwiedzanie położonego na wzgórzu i przepięknie wkomponowanego w krajobraz już wiosennej przyrody – Zamku – Pieskowa Skała. Po drodze do rezydencji obronnej odwiedziliśmy jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w regionie – Maczugę Herkulesa. Pnąc się wciąż krętą drogą pomaszerowaliśmy na wzniesienie stanowiące zamkowe posiadłości skąd rozpościerał się przepiękny widok na tutejszą okolicę.

Pani przewodnik w niezwykle ciekawy sposób opowiedziała nam historię tego miejsca. Dowiedzieliśmy się, że zamek w Pieskowej Skale nie bez powodu zachwyca swoim renesansowym dziedzińcem – obecnie jest on bowiem oficjalnym oddziałem Zamku Królewskiego na Wawelu, a w jego wnętrzach można podziwiać cenne zbiory sztuki Państwowych Zbiorów Sztuki. Emocje wzbudziła także legenda o Dorotce, którą przytoczyła nam pani Kasia. Według legendy, ponury pan zamku uwięził w niej swoją córkę (lub według innych wersji – żonę) Dorotkę, która zakochała się w ubogim lutniście i próbowała z nim uciec. Skazana na śmierć głodową dziewczyna miała przetrwać dłużej dzięki swojemu wiernemu pieskowi, który wdrapywał się na skałę i przynosił jej resztki jedzenia. To właśnie od tej opowieści i charakterystycznej skały, na której wznosi się baszta, ma pochodzić nazwa „Pieskowa Skała”.

Po spacerze arkadowymi krużgankami z historią zamku oraz wspomnieniami z Doliny Prądnika i całej dwudniowej wycieczki w sercach musieliśmy udać się do autokaru gdyż czekał nas powrót. Choć jeden dzień od drugiego skrajnie różnił się klimatem od siebie, to właśnie ten kontrast stworzył idealny scenariusz na wyjazd. Co niektórym uczniom wycieczka podobała się tak bardzo, że chcieli pozostawić torby podróżne:) – by tu jeszcze wrócić. Kto wie… może kiedyś nasi absolwenci, dorośli już, usiądą raz jeszcze na murach zamku ze swoimi rodzinami i szepną do ucha bliskim: „Szanujmy wspomnienia….” 🙂
Wygląda na to, że wycieczka była świetnym sposobem na integrację zespołu klasowego i podsumowaniem wspólnie spędzonych lat w szkole podstawowej i na długo pozostanie w pamięci naszych ósmoklasistów.

Opiekunowie: Arkadiusz Szyszka, Anna Kopycka – Pater
Anna Kopycka – Pater
Zapraszamy do galerii zdjęć

Przejdź do treści